
Znalazłam sposób na siebie. Jem zdrowo, pysznie i syto. Przestałam się spinać, kombinować, przykręcać sobie śrubę. I dobrze mi z tym. Nie walczę ze sobą, z kompulsami, z życiem. Jedzeniowy balans to naturalne następstwo spokoju umysłu. Dziś kilka słów o tym, jak wygląda mój obecny dziennik odżywiania.






